CD34

A więc stało się… Sidik wraz ze swoimi pogwarkami wyruszył w drogę do domu.
Ha! Sardes gore! lament się rozrasta,
Ha! Sardes gore!…Zpłonącego miasta
Wybiegł niewolnik, a za nim w pogoni
Jęk konających przy uchu mu dzwoni; –
On leciał nocy osłoniony mrokiem;
Czasem za siebie rzucał trwożnym okiem,
A wiatr przez góry za nim żarem dmuchał
I wrzask niósł z sobą. On stanął i słuchał:
Może mu teraz wróg braci wyrzyna
I starą matkę napawa krwią syna
I chatę niszczy ogniem i żelazem? –– Hej, nie ma czasu!
K. Ujejski
hebius powiedział/a
Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin
Nie wiem, czy bywasz jeszcze na GG. Via mail życzeń złożyć też nie mogłem, bo nie mam żadnego aktualnego adresu. Więc został tylko ten blog…
Przede wszystkim dużo zdrowia życzę. I spełnienia tego, o czym marzysz.
Pozdrawiam z zimowych Mazur.:)
Hebius